Czwartek, 29 czerwca 2017 r. Imieniny: Piotra, Pawła

Michał Rusinek w Gminie Wejherowo

(2016-10-03 14:02:32)

Michał Rusinek w Gminie Wejherowo

W dniu 29 września 2016 r. w progach Biblioteki Publicznej Gminy Wejherowo w Bolszewie zagościła wyjątkowa osoba – Michał Rusinek. Te niezwykłe dwa spotkania dla dzieci i młodzieży zawdzięczamy Pani Gabrieli Niedzielskiej z agencji „Autograf” z Łodzi, z którą współpracuję od wielu lat.
Mieliśmy okazję poznać człowieka, który jest wybitnym literaturoznawcą, wykładowcą, tłumaczem i pisarzem. Ale to nie wszystko o naszym gościu. Michał Rusinek przez wiele lat był sekretarzem Wisławy Szymborskiej a obecnie jest prezesem Fundacji Imienia wielkiej Noblistki. Był jej rzecznikiem prasowym, kierował ruchem korespondencji.
Bywał ochroniarzem, jak podkreślał wybijał też gwoździe w ścianach, towarzyszył w podróżach zagranicznych. Michał Rusinek jest autorem wielu książek, dla dzieci Co ty mówisz? Magia słów czyli retoryka dla dzieci, Powieki, Wierszyki domowe, Żółty świat Ryska. Bazgrajka, Zaklęcie na „w”, Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci, Mały Chopin, czy też Jak przeklinać? Poradnik dla dzieci. Ważnym fragmentem jego twórczości są książki dla dorosłych Limeryki, Retoryka obrazu, czy też Prowincjonalne zagadki kryminalne napisane wspólnie z Antoniną Turnau. Najnowszą książką w dorobku Michała Rusinka, jest pozycja poświęcona Wisławie Szymborskiej Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej.
Pierwsze spotkanie dla dzieci ze szkół Gminy Wejherowo odbyło się w Filii Nr 1 przy ul. Reja 9 w Bolszewie. Nasz gość wprowadził czytelników w tajniki zawodu tłumacza, który przekładając treść książki, z jednego języka na drugi, musi zwracać szczególną uwagę na kontekst i słownictwo. Autor pytał dzieci o ich preferencje czytelnicze i różnicę między poezją a prozą. Opowiadał także anegdoty o powstawaniu książek i inspiracjach literackich. Humorystyczny zbiór Wierszyki domowe o różnych przedmiotach, znajdujących się w domu, garażu, przypomniało pisarzowi jego dzieciństwo, kiedy to sprzęty domowe zamieniały się w fantazyjne rekwizyty przydatne do zabawy. Z kolei Wierszyki rodzinne zostały zainspirowane rodzinnymi legendami i niezwykłymi opowieściami o przodkach. Uczestnicy spotkania byli oczarowani humorem i zabawnymi opowieściami naszego gościa, który podkreślił, że czytanie książek uczy tak naprawdę komunikacji ze światem i drugim człowiekiem oraz ułatwia formułowanie i porządkowanie myśli.
Dzieci na prośbę Autora podawały przymiotniki, które zapisywał do stworzonego przez siebie tekstu, a potem uzupełniony tekst czytał dzieciom, np. wyszła „sfiksowana jajecznica”, „poszła do kwadratowej kuchni”, „garbata sól”, „tylko amatorski proszek”, itd., co u dzieci wywołało gromki śmiech. Pisarz oddał także głos dzieciom, które miały za zadanie wcielić się w dziennikarzy, będących na konferencji prasowej. Nasz gość odpowiadał na różne pytania zadawane przez dzieci. Po spotkaniu ustawiła się długa kolejka, by zakupić książki Michała Rusinka, m.in.: Wierszyki domowe, Wierszyki rodzinne, Krakowski rynek. Sprzedano 50 książek. Na spotkanie przybyło 130 dzieci. Na zakończenie wyjątkowego spotkania uczestnicy mogli poprosić o autografy, dedykację do książki. Autor otrzymał od dzieci w podziękowaniu laurkę.
Podczas drugiego spotkania, które odbyło się w Bibliotece przy ul. Leśnej 35 dla uczniów Samorządowego Gimnazjum w Bolszewie, nie mogło zabraknąć ducha Wisławy Szymborskiej, o której M. Rusinek mówił dużo, ciepło, z wielką sympatią i szacunkiem. Podkreślał Jej niezwykły talent, skromność i dowcip. Opowiadał także o działalności Fundacji. Młodzież z gimnazjum zasypała Pana Rusinka pytaniami na które odpowiadał szczegółowo, np. „Jaką osobą była Wisława Szymborska?” Była niebywałą kosmitką. Dominowała w niej atmosfera żartu, dowcipu i zabawy. Nie lubiła odpowiadać dziennikarzom na poważne sprawy, uciekała w anegdoty. Mówiła językiem poezji. W kontaktach z dziennikarzami, miała jedną frazę „proszę przyjść jesienią”, doprowadzając tym stwierdzeniem dziennikarzy do pasji. Poczucie humoru dominuje w jej wierszach. Pierwsze wierszyki sprzedawała swojemu Ojcu. W Muzeum Narodowym w Krakowie znajduje się twórczość plastyczna poetki, m.in. kolaże. Szymborska lubiła sobie prywatyzować ludzi, podchodziła do ludzi, jak do ludzi.
W odpowiedzi na pytanie o fascynacje pisaniem, Michał Rusinek stwierdził, iż pisze i fascynuje go język, którym się bawi, pisząc zarówno dla dzieci i dorosłych. Obecnie tłumaczy 25 tomów fistaszków. W młodości napisał opowiadanie fantastyczne, które niestety się nie zachowało. Pracuje na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie prowadzi wykłady z teorii literatury i retoryki. Jest autorem wielu książek naukowych.
Czym się różnią zwykli ludzie od poetów?, to jedno z pytań zadanych przez redaktorów gazetki „GimNEWS”. Odpowiedź na to pytanie zaskoczyła wszystkich, bowiem Michał Rusinek stwierdził, iż różnią się brakiem serca. W dalszej części rozmowy Rusinek nawiązał do rozmowy telefonicznej z Wisławą Szymborską, kiedy to poetka wyczuła w jego glosie wzburzenie. Na pytanie, „Co się stało?”, opowiedział, jak to jego córka ściągnęła obrus z zastawą stołową. Noblistka odpowiedziała na to, iż jest to dobry temat na wiersz, który ujrzał światło dzienne pt. Mała dziewczynka ściąga obrus.
Udzielając odpowiedzi na inspiracje, Rusinek podkreślił, iż inspirują go teksty do tłumaczenia, a gdy ma wenę twórczą, tłumaczy trudne teksty. A gdy nadejdzie zmęczenie, najlepszym lekarstwem jest tłumaczenie lekkich tekstów. Jako tłumacz pisze różnymi stylami. Jest to doskonały materiał do ćwiczeń dla młodzieży, którą zachęcał do pisania w różnych formach literackich.
W odpowiedzi na pytanie dlaczego napisał książkę o przekleństwach, M. Rusinek stwierdził, iż „przekleństwa są językiem kultury, są znakami naszych emocji”.
Na kolejne pytanie, Czym jest dumny z faktu, iż był sekretarzem Wisławy Szymborskiej?, autor odpowiedział, iż „dumy nie powinno się okazywać, ale jest jedynym powodem do okazywania dumy, jest duma ze swoich dzieci”.
Na pytanie odnoszące się do współpracy Noblistką, M. Rusinek odpowiedział, iż na 15 lat współpracy złożyły się, przede wszystkim rozmowy, liczne spotkania, podróże. Dzięki tej współpracy poznał środowisko literackie i kulturalne Krakowa, a nie zapomniane u Wisławy Szymborskiej były tzw. loteryjki, na których zaproszeni goście wygrywali małe gadżety, np. Tomasz Jastrun wylosował „myszkę w kieliszku”.
W spotkaniu uczestniczyło 70 osób, które miały możliwość zakupienia najnowszej książki M. Rusinka. Dyskusjom, nie było końca, a kolejka po autografy, nie chciała maleć. Na zakończenie od gimnazjalistów M. Rusinek otrzymał archiwalne numeru GimNEWS´a i bukiet kwiatów. Spotkanie było owocem współpracy z dyrekcją bolszewskiego Gimnazjum.
Spotkania w gminie Wejherowo były niezapomniane, nie tylko dlatego, że autor opowiedział wiele anegdot związanych z Wisławą Szymborską, ale przede wszystkim dlatego, że potrafił zachęcić uczestników spotkania do czytania poezji, literatury oraz do prób pisania, a co za tym idzie ćwiczenia pióra w różnych gatunkach literackich. Można powiedzieć, iż spotkania były takim „naszym literackim świętem”.

Oprac. Janina Borchmann - Dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Wejherowo

© 2006 GBP Bolszewo | webmaster | RSS
Ilość osób na stronie: 36. Czas ładowania: 0.01741