Poniedziałek, 29 maja 2017 r. Imieniny: Teodozji, Magdaleny

Wycieczka śladami Labudy

(2007-09-24 12:43:24)

W dniu 12 września 2007 r. pracownicy biblioteki wraz z córką Aleksandra Labudy, Bogusławą udali się śladami patrona biblioteki, aby zebrać brakujące materiały i zdjęcia do przygotowywanej publikacji „Wokół Aleksandra Labudy: w 105. rocznicę urodzin”. W ciągu ponad 8 godzin przejechaliśmy 175 km odtwarzając historię A. Labudy.

Odwiedziliśmy 11 miejsc, z którymi związany był Aleksander Labuda. Najpierw dojechaliśmy do Zelewa k. Kębłowa (gm. Luzino), gdzie znajduje się Szkoła Podstawowa, w której A. Labuda pracował nieco ponad rok. Potem ruszyliśmy do Strzepcza, aby zapalić znicz na grobie państwa Labudów. Naprzeciwko cmentarza znajduje się Samorządowa Szkoła Podstawowa im. A. Labudy (patrona szkoły wybrała społeczność Strzepcza, nadanie imienia odbyło się 20.06.1998 r.). W tym samym gmachu mieści się Gimnazjum Nr 2. Nie zastaliśmy dyrekcji, więc udaliśmy się do budynku, gdzie Labuda krótko uczył w zastępstwie - obecnie jest to Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych: Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych, Kaszubskie Liceum Ogólnokształcące. Udaliśmy się do Kościoła pw. Św. Marii Magdaleny, gdzie często można było spotkać za życia Labudę modlącego się. Zobaczyliśmy też budynek dawnej szkoły w Lini - pierwsze miejsce pracy Labudy od ukończenia Seminarium w Kościerzynie (obecnie wykupione jako mieszkanie prywatne), gdzie pracował 5 lat. Do Tłuczewa - domu rodzinnego Aleksandra - dojechaliśmy na wspaniałe wypieki wnuczki A. Labudy, Jolanty. Przy schodach do domu znajdują się dwie rzeźby: Guczow Mack z lewej, a z prawej strony Kaszub (obie wykonane przez syna Labudy Wartysława). Na murze budynku z lewej strony umieszczona jest tablica pamiątkowa - płaskorzeźba w drewnie wykonana przez Andrzeja Arendta z okazji 10 rocznicy śmierci A. Labudy. Byliśmy po raz pierwszy w domu tego wielkiego Kaszuby, jakim był Aleksander Labuda. Czuliśmy, że Jego duch jest blisko nas.

Następnie wróciliśmy do Samorządowej Szkoły Podstawowej im. A. Labudy w Strzepczu w celu otrzymania dokumentów i zwiedzenia izby pamięci po nim. Zastaliśmy akurat osoby przygotowujące tę izbę. Wykonaliśmy kilka zdjęć. Było tam biurko, maszyna do pisania i telefon, a także dokumenty, książki i odbitki ksero z rękopisów. Zrobiliśmy również zdjęcie sztandaru szkoły, który umieszczony jest w widocznym miejscu na korytarzu. Przy budynku szkoły stoi popiersie Labudy wykonane przez jego syna Wartysława, a odsłonięte w dniu 16.10.2000 r. Dalej udaliśmy się do szkoły w Bączu, w której Labuda uczył w czasie wojny. Stamtąd pojechaliśmy do Stryszej Budy, rodzinnego domu, gdzie Labuda mieszkał od drugiego do dwudziestego trzeciego roku życia. Zostaliśmy gościnnie przyjęci przez bliskich krewnych Labudów, którzy tam obecnie mieszkają. Zobaczyliśmy pokoje, stylowy piec i wiszące dwa obrazy. Na jednym z nich są rodzice Labudy: Antoni i Melania (druga żona ojca), a na drugim brat Aleksandra, Władysław, z żoną Stefanią. Poczęstowano nas chlebem i swojską szynką. Obficie najedzeni udaliśmy się w plener oglądać uroczy krajobraz kaszubskich pól i łąk, które kochał Aleksander. Później pojechaliśmy do Sianowa, gdzie na cmentarzu są pochowani rodzice A. Labudy i jego brat z żoną. Poszliśmy do kościółka - Sanktuarium N.M.P., gdzie pomodliliśmy się i udaliśmy się do plebani. Ks. Waldemar Piepiórka udostępnił nam księgę metrykalną z informacjami o Antoninie Labuda z d. Ruchniewicz, prawdziwej matce Labudy. Po rozmowie z ks. Piepiórką udaliśmy się do Mirachowa gdzie urodził się i mieszkał do drugiego roku życia A. Labuda. Po domu zostały tylko ruiny, ale zachowała się karczma, w której niegdyś pracowała matka Labudy. Rodzice Labudy byli właścicielami karczmy. Po śmierci żony ojciec Aleksandra Labudy sprzedał dom i karczmę a następnie kupił działkę i wybudował dom w Stryszej Budzie.

W powrotnej drodze skręciliśmy do Będargowa (gm. Szemud), by obejrzeć budynek dawnej szkoły, gdzie Labuda pracował od września 1946 r. Zachwycił nas pięknie zadbany ogród obecnych właścicieli p. Leszka i Haliny Grzenia, którzy poczęstowali nas kawą i ciastem. W Szemudzie sfotografowaliśmy ulicę Aleksandra Labudy. Podróż zakończyliśmy odwiedzając Szkołę Podstawową w Częstkowie, w której Labuda był kierownikiem w roku szkolnym 1951/52.

Wróciliśmy szczęśliwie i z wrażeniami, natchnieni duchowo, że przeszliśmy śladami Guczowego Macka. Mieliśmy to szczęście, że mamy tak wspaniałego patrona biblioteki. Pewnie podróż nasza trwałaby dłużej, ale mieliśmy znakomitego przewodnika, p.Bogusławę Labudda, która sterowała trasą bez mapy w ręku.


Zobacz zdjęcia z wyprawy.
Oprac.: J. Borchmann, dyr. BPGW w Bolszewie

© 2006 GBP Bolszewo | webmaster | RSS
Ilość osób na stronie: 65. Czas ładowania: 0.007146