Czwartek, 27 lipca 2017 r. Imieniny: Lilii, Celestyna

27.01.2014 r. – ferie zimowe – książka uczy, bawi i pomaga...

(2014-01-30 13:50:16)

Książka uczy, bawi i pomaga?

27 stycznia w bibliotece w Bolszewie na spotkanie w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki przybyło 21 dzieci i młodzieży od 6 do 13 lat. Hasłem przewodnim poniedziałkowego spotkania to: „Książka uczy, bawi i pomaga…”
Pani Janina Borchmann – dyrektor biblioteki oznajmiła dzieciom, iż „dzisiaj posłuchacie fragmentów książki Kocha, lubi, szanuje, czyli jeszcze o uczuciach. Jak podkreśliła, to zbiór zabawnych opowiadań Grzegorza Kasdepki poświęconych między innymi miłości, nienawiści, strachu i poczucia winy. Na końcu każdej historii znajdują się: opis konkretnej emocji oraz praktyczne rady dla dzieci. Płycie towarzyszy książeczka ze specjalnym dodatkiem dla rodziców i wychowawców! Posłuchajcie tych historii, a żadne uczucia nie będą Wam już straszne!”
Następnie dyrektorka poprosiła Panią Violettę Wiśniewską – nauczycielkę z Samorządowej Szkoły Podstawowej w Gościcinie o prowadzenie warsztatów literacko-plastycznych. Gromadka dzieci przez 2 godziny uważnie słuchała najpierw czytanego tekstu przez p. Violettę, a następnie wykonywała rysunki do rozdziału książki „Miłość”.
Każdy uczestnik opisywał swoją prace plastyczną, dzielił się swoimi doświadczeniami o miłości. Przeważała w pracach miłość do rodziców, zwierząt i pasji. Wspólnie ułożono balladę Tajemnicza walentynka-Ballada o rozterkach miłosnych Jasia, której bohaterami są imiona uczestników warsztatów.

Tajemnicza walentynka-Ballada o rozterkach miłosnych Jasia

Smutny Jaś od rana był.
Nie jadł, nie pił.
– Czyżby chory był?
Mama z termometrem biegnie, babcia okład radzi i do lekarza chce prowadzić.
A Jaś wzdycha, ciężko sapie i od czasu do czasu mu coś z nosa kapie.
– Czy to katar?
– Czy to łezki?
Jaś nie mówiąc nic nikomu myśli, duma, kto mu serce narysował i do plecaka schował.
– Czy to może Ola była?
Która w piłkę nożną grała i chłopakom gola strzelała?
Może to Marta była, która mało mówiła , bo z natury nieśmiała była i okazywać uczucia się wstydziła?
Być może to Julia była, bo na lekcjach dużo o miłości mówiła?
Oskar Jasiowi na ucho powiedział, że to na pewno Agata była, bo na dyskotece szkolnej na niego patrzyła.
Filip na pewno by wiedział, ale torturowany by nie powiedział, bo o miłości niewiele jeszcze wiedział.
Ciągle jego miłością była skórzana piłka.
Z miłości do niej wzdychał od rana z tego powodu martwiła się jego mama.
Jasia ta walentynka tak absorbowała, że aż Emilka zareagowała i na ucho mu powiedziała:
– Walentynkę dla ciebie długo robiłam, ale się pomyliłam i Ali ją wręczyłam.
Tosia Jasia bardzo lubiła i na dyskotece nieraz z nim tańczyła.
Zadania z matematyki ściągać mu dawała, kuksańcami go obdarowywała, więc to nie Tosia mu podarowała.
Jessica na Jasia nawet nie patrzyła, nieraz mu w szkole dokuczała i z niego żartowała.
„Kto się lubi, ten się czubi” – bym powiedziała.
Weronika wszystkim walentynki wręczyła, więc to może ona była?
Ale Przemek, który kotka Tygryska miał, stwierdził szczerze, że to nie ona była.
Za to Kamil, który króliki hodował, Jasiowi poradził, by się zbytnio nie przejmował i odkryć tajemnicy nie próbował.
Może to Daria była, która wspaniale tańczyła?, ale języki chłopakom na przerwach pokazywała i serca im nie okazywała.
Patrycja z Sylwią przyjaciółkami były, nigdy się nie kłóciły.
Chłopaka każda z nich miała, więc Jasia nie kochała.
Łukasz z Dawidem serduszka czerwone tez dostali i o tym się Jasiowi powiedzieć bali, w tajemnicy to chowali.
Za to Klaudia z tajemniczą miną chodziła, na Jasia ukradkiem patrzyła i kanapką się dzieliła,
Więc może to ona była?
Wszystkie namalowane prace zostały wyeksponowane na „mini wystawce”.
Zadowolone dzieci z entuzjazmem podziękowały p. Violecie. Zaś dyrektor biblioteki zachęcała dzieci do czytania tej książki i wypożyczenia audiobooka.

Oprac.: Janina Borchmann i Violetta Wiśniewska

© 2006 GBP Bolszewo | webmaster | RSS
Ilość osób na stronie: 10. Czas ładowania: 0.006521