Sobota, 27 maja 2017 r. Imieniny: Jana, Juliusza

Franciszek Grucza (1911-1993) - 15. rocznica śmierci

(2008-04-14 15:43:00)

Przyszły ksiądz prałat urodził się 19 listopada 1911 roku w Pomieczyńskiej Hucie, 10 km na północ od Kartuz. Miał dziesięcioro rodzeństwa. Został ochrzcony w Sianowie, a potem rodzina przeprowadziła się do Gowidlina k. Sierakowic. W l. 1918-25 Franciszek uczył się w szkole podstawowej w Gowidlinie. W domu wychowywano go w atmosferze pobożności, szacunku dla starszych i patriotyzmu.

Od 1925 r. Franciszek Grucza uczęszczał do Gimnazjum i Liceum im. Króla Jana III Sobieskiego w Wejherowie. Tam zainteresował się kaszubszczyzną i teatrem, wystąpił m.in. w sztuce ks. Bernarda Sychty Gwiôzdka ze Gduńska. Maturę zdał w 1933, po czym poszedł do wojska, do Łodzi.

Pozostałe lata przed wojną uczył się w Seminarium Duchownym w Pelplinie. Był czołowym działaczem Koła Kaszubologów, współpracował z pismem „Zrzesz Kaszëbskô”, pomagał wydawać powieść Aleksandra Majkowskiego Żëcé i przigodë Remusa i Kaszebskji pjesnjôk. Dzél 1 Jana Trepczyka. Wiele podróżował po Szwajcarii Kaszubskiej, organizował też kaszubskie przedstawienia teatralne, m.in. w Gowidlinie, gdzie w 1935 r. wystawił sztukę na podstawie poematu Wo Panu Czorlińskim, co do Pucka po séce jachôł.Hieronima Derdowskiego. Później napisał też własną sztukę pt. Cholera, której tekst nie został opublikowany i w czasie wojny zaginął. W 1937 r. wystawił w Kartuzach sławną sztukę ks. Bernarda Sychty Hanka sę żeni.

4 czerwca 1939 r. F. Grucza otrzymał święcenia kapłańskie, zaś 6 czerwca 1939 r. odbył uroczystą prymicję w swej rodzinnej parafii w Gowidlinie. Przybyli na nią liczni działacze kaszubscy, ukazało się też okolicznościowe wydawnictwo przygotowane przez „zrzeszińców” pod tytułem Do Pamjętnika.

Przed wojną Grucza pracował jeszcze w parafiach Lignowy i Piece. Potem wyjechał do Gowidlina, ale został aresztowany i przebywał w więzieniu w Starogardzie. Jego ojciec Jan Grucza wydostał go stamtąd dzięki starym pruskim dokumentom. Niemiecki biskup gdański C.M. Splett mianował go proboszczem w Gowidlinie i okolicznych parafiach.

Ksiądz Franciszek zaczął współpracę z „Gryfem Pomorskim”, dbał też o zachowanie kaszubskiej kultury wśród wiernych. Równocześnie został zmuszony do podpisania volkslisty w 1942 roku. W 1943 roku wyjechał do Niemiec, by przeczekać aresztowania. Wrócił i 21 czerwca 1944 r. aresztowano go i posłano do obozu koncentracyjnego Stutthof. Przebywał tam w grupie księży i pełnił konspiracyjne praktyki religijne. W styczniu został wysłany wraz z innymi więźniami na „marsz śmierci”. Uciekł z niego w Kczewie k. Przodkowa i ukrywał się w rodzinnych okolicach.

W lipcu 1945 r. został wikariuszem w katedrze w Oliwie, nauczał też religii w szkole i prowadził chór. Pod koniec roku 1946 został proboszczem nowej parafii w Sopocie pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Malczewskiego. Wyremontował jej kościół, zbudował też plebanię. W parafii prowadził ożywioną działalność duszpasterską, organizował też pielgrzymki m.in. od 1946 r. do Wejherowa. Pisał o nich w prasie. Bardzo dokładnie prowadził parafialną dokumentację i pozostawił obszerne archiwum swoich działań w parafii. Był też wizytatorem w szkołach. W 1946 r. wziął czynny udział w słynnym Kongresie Kaszubskim w Wejherowie.

W 1959 r. został szefem kościelnej komisji ds. muzyki i śpiewu. Organizował chóry i uczył organistów. W 1960 r. został dziekanem gdańskim i był nim do 1978 r. Bardzo aktywnie działał w pracy duszpasterskiej i organizacyjnej Kościoła na Pomorzu. Udzielał się m.in. podczas nabożeństw ku czci zamordowanych więźniów Stutthofu. Wiele osób pamięta jego niepozorny wygląd i drobną sylwetkę, ale donośny i zdecydowany głos oraz twarde przekonania.

Pod koniec 1961 r. F. Grucza został szambelanem papieskim. Później otrzymał też godność prałata. W 1966 r. doprowadził do koronacji figury Matki Boskiej Sianowskiej, której zawdzięczał wiele łask, m.in. ocalenie z obozu. Napisał na jej cześć kilka wierszy.

Już przed wojną Franciszek Grucza zaczął tworzyć nowele po kaszubsku. Pisał je od 1935 r. i publikował głównie w piśmie „Zrzesz Kaszëbskô”. Używał kilku pseudonimów, m.in. Barnim, Gowit, Klenjocz i Woltóvk. Jeden jego utwór został wydany w Niemczech w sławnej „Antologii kaszubskiej” przygotowanej w 1973 r. przez zmarłego niedawno Ferdinanda Neureitera.

Od sierpnia 1983 r. ks. Grucza przebywał na emeryturze i mieszkał w swej sopockiej parafii. W 1984 r. odprawił pierwszą Mszę św. w języku kaszubskim. Rok później napisał książkę do nabożeństwa Mszô Swjętô w jęzëku kaszëbsczim. W 1989 r. obchodził 50-lecie kapłaństwa czyli „Złoté Gode”. Wydany wtedy pamiątkowy obrazek podaje jego „szlak” kapłański: Sianowo - Gowidlino - Pelplin - Oliwa - Sopot.

Na swej kapłańskiej emeryturze Franciszek Grucza bynajmniej nie próżnował - zajął się tłumaczeniem Biblii na język kaszubski, a dokładnie Ewangelii. Wydał je w l. 1991-92 jako Kaszëbskô Biblëjô. Nowi Testament. IV Ewanjelje z komentarzami, swoim wstępem i krótkim słowniczkiem kaszubsko-polskim, a także pozytywnymi opiniami teologicznymi biskupów Jana Szlagi i Tadeusza Gocłowskiego. Wziął udział w II Kongresie Kaszubskim w Gdańsku w 1992 r., gdzie przedstawił swoją książkę szerszej publiczności. Spotkała się ona z dużym zainteresowaniem i uznaniem szerokich kręgów czytelników i fachowców, ale także z krytycznymi uwagami językoznawców gdańskich, prof. Edwarda Brezy i prof. Jerzego Tredera opublikowanymi na łamach miesięcznika „Pomerania”. Tamże wydrukowano też obronę książki i osoby tłumacza, której podjęli się młodzi działacze Artur Jabłoński i Eugeniusz Pryczkowski. Polemika ta bardzo głęboko dotknęła starego księdza.

Przez całe swoje długie życie ks. Franciszek Grucza gorąco starał się o zachowanie języka i kultury kaszubskiej. Do Kaszubów miał inne podejście niż do Polaków, bo gdy słyszał mowę kaszubską, od razu otwierał drzwi. Ale też wiele wymagał od urodzonych tu osób i niekiedy wytykał im, że nie mówią po kaszubsku. Starał się też współpracować z organizacjami, parafiami i działaczami lokalnymi. Np. w lutym 1987 r. uczestniczył we mszy o beatyfikację pomorskiego biskupa Konstantyna Dominika, którą odprawił w Gdańsku bp Tadeusz Gocłowski. F. Grucza wygłosił wtedy kazanie o życiu i śmierci przedwojennego biskupa tych ziem, zmarłego w niemieckim więzieniu w 1942 r. W kwietniu 1989 r. młodzi działacze regionalni przyznali ks. Gruczy „Medal Stolema” - zaszczytne wyróżnienie kaszubskie.

Ks. prałat Grucza często odwiedzał też gdyński oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Był tam na spotkaniach opłatkowych, a także na poświęceniu sztandaru w grudniu 1990 r. Miał też być na niedzielnej mszy 18 kwietnia 1993 r., ale był już chory i znajdował się w szpitalu w Sopocie, gdzie zmarł 23 kwietnia 1993 r., w dzień śmierci św. Wojciecha, patrona Polski. W Sopocie go również pochowano, a na pogrzebie jego trumnę przykrywała historyczna kaszubska „Stanica” - flaga z czarnym Gryfem. Trzy lata później w jego parafii wmurowano pamiątkową tablicę ku jego czci. A w Sulęczynie jego bratanek Bernard Grucza zorganizował mu izbę pamięci. A w tych dniach, w 15. rocznicę śmierci, ukazuje się pierwsza książka poświęcona księdzu prałatowi Franciszkowi Gruczy, ostatniemu ze „zrzeszińców”, którą napisał Eugeniusz Pryczkowski.

© 2006 GBP Bolszewo | webmaster | RSS
Ilość osób na stronie: 14. Czas ładowania: 0.01010