Czwartek, 27 lipca 2017 r. Imieniny: Lilii, Celestyna

„Życie po życiu” Aleksandra Labudy

Ostatnie 10 lat życia Aleksandra Labudy było najaktywniejszym okresem jego kariery literackiej. Labuda wydał 4 samodzielne książki, jego teksty wyszły w kilku antologiach i wydawnictwach okolicznościowych, a felietony i artykuły ukazywały się na łamach „Pomeranii”. Dużo było o nim słychać, brał udział w życiu kulturalnym regionu, wywoływał kontrowersje, a przede wszystkim pisał. Gdy zmarł 24 października 1981 r., zostawił wiele nieopublikowanych oraz niegotowych tekstów. Niektóre z nich ujrzały światło dzienne po śmierci autora.

Materiały do swego wielkiego Słownika Labuda złożył jeszcze za życia u wydawcy. Ostatecznie zredagowali go Edward Breza (część kaszubsko-polską) i Jerzy Treder (część polsko-kaszubską). Całość wyszła na początku 1982 r. w jednym tomie nakładem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego jako Słowôrz kaszëbsko-polsczi. Słownik polsko-kaszubski. To najobszerniejsza (po ok. 8,5 tys. słów w każdej części) praca pisarza z dziedziny leksykografii, którą zajmował się przez ponad 40 lat. Ma ona podobny układ jak „Słowniczek” z 1960 r. - część polsko-kaszubska jest indeksem haseł części kaszubsko-polskiej. Jej nakład wyniósł 2000 egzemplarzy. Również w 1982 r. ukazała się po polsku książka Ferdinanda Neureitera Historia literatury kaszubskiej. Próba zarysu, która obszernie i nawet dość drobiazgowo opisuje życie i dzieło Labudy, choć pewne braki, np. w życiorysie, są w niej widoczne. Prawdopodobnie to efekt nakładania się kilku cenzur - autora, tłumacza, redaktora i tej PRL-owskiej, może też decyzja samego bohatera, który osobiście udzielał historykowi informacji. (Po latach F. Neureiter stwierdził, że zawsze wolał badać twórczość Labudy niż „grzebać” w życiorysie.) W 1991 r. w Monachium ukazało się drugie niemieckie wydanie książki, poszerzone, przeredagowane i uaktualnione, wymienia też jeden artykuł o Labudzie w części bibliograficznej.

W ostatnich latach życia „Aleks” spisywał też swe wspomnienia. Duży ich fragment pt. Moja droga kaszubska ukazał się w aneksie książki Jana Drzeżdżona Współczesna literatura kaszubska 1945-1980, która zawiera też krótkie omówienie życiorysu Labudy oraz - już obszerniejsze - kilku dziedzin jego twórczości, wcześniej drukowane w kwartalniku „Regiony”. Mimo paru pomyłek w biografii oraz niezbyt jasnego i nieco dyskusyjnego charakteru uwag J. Drzeżdżona jego praca zasługuje na docenienie z dwóch powodów - właśnie zamieszczenia wspomnień Guczowego Macka oraz przez fakt, iż ukazała się w 1986 r., czyli w trudnych latach schyłku poprzedniego ustroju, który nie był zbyt łaskawy dla działaczy kaszubskich. Trzeba jednak dodać, że wspomnienia pisarza są dość szkicowe i miejscami przekoloryzowane. Zawierają też nieścisłości, np. w okolicznościach zetknięcia się z Majkowskim i „Gryfem”. Książkę wydała warszawska Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza w 5-tysięcznym nakładzie.

Lepsze lata dla pisarstwa Labudy nadeszły z początkiem ostatniej dekady XX wieku. Już od 1990 r. drukowano jego teksty w kilku czasopismach kaszubskich, głównie w miesięczniku „Tatczëzna”. Przeważnie były to jego sławne felietony, w tym również jeden niepublikowany nigdy wcześniej. Zaś w 1992 r. wydano kompletny zbiór felietonów z powojennych tomików pt. Guczów Mack gôdô, łącznie 163 „gôdki”. Wstęp oraz krótki życiorys Labudy (pt. Piewca kaszëbiznë) napisał Tadeusz Lipski, pisownię skorygował Jerzy Treder, całość zredagował Tadeusz Skutnik. Wydawcą było ZK-P, wydrukowano 2 tys. egzemplarzy.

Natomiast już rok wcześniej uczczono osobę pisarza w sposób bardziej namacalny: na starym budynku byłej szkoły w Tłuczewie, gdzie A. Labuda przeżył ponad 25 lat i gdzie nadal mieszka jego rodzina, wmurowano tablicę pamięci pisarza. Zaprojektował ją i wykonał Andrzej Arendt, a uroczyste odsłonięcie odbyło się 19 maja 1991 r., w roku 10-ej rocznicy śmierci Labudy. Na uroczystości wspomnienie o bohaterze wygłosił Edmund Kamiński, ówczesny prezes wejherowskiego oddziału ZK-P. Okazała tablica zawiera m.in. twarz pisarza na tle kaszubskiego gryfa, napis „Aleksander Labuda / 1902-1981 / Szkólny Pisôrz Zrzeszińc” oraz czterowiersz jego autorstwa, zaczynający się słowami „Kaszëbsczim jesma lëdem”. Tablicę poświęcił ks. Franciszek Grucza, przyjaciel i współpracownik Labudy. Budynek stał się dużą atrakcją turystyczną Tłuczewa i okolic. Fundatorem tablicy i współorganizatorem uroczystości było Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, niewątpliwie czujące pewien kolegialny niepokój sumienia wobec osoby zmarłego twórcy i działacza. Oficjalnie bowiem długo nie odwoływano rzucanych ongiś na niego oskarżeń.

W tym okresie zaczęto częściej przypominać sylwetkę Labudy. Pisano o nim niekiedy już w latach 80-tych, wspominano go przy okazji poruszania spraw kaszubskich (m.in. Edward Breza i Stanisław Kubiak), wymieniano we wspomnieniach (np. Feliks Marszałkowski), powstało też kilka prac naukowych o Labudzie, m.in. o jego słownikach. Ale napisano wtedy wiele krytycznych uwag o twórcy Guczowego Macka, w czym specjalizował się jego dawny przeciwnik, prof. Andrzej Bukowski. Zarzucał on Labudzie zdradę polskości i działalność na szkodę Polaków i Polski, m.in. podczas wojny, kiedy to Labuda jako Polak walczył w niemieckim mundurze. Bukowski nie uwzględniał niuansów wojennej rzeczywistości, kierował się też chyba złą wolą w swych obsesyjnych atakach na pisarza. Labuda ripostował jeszcze krótko przed śmiercią, a potem mógł się już tylko bronić swą twórczością i dorobkiem. Insynuacje i manipulacje życiorysem Labudy ludzie z kręgu profesora publikowali niemal zaraz po śmierci pisarza. Krytyczne opinie o Labudzie oraz nieudokumentowany, oparty na plotce, zarzut zdrady (podpisanie volkslisty) znalazły się w popularnym (100 tys. nakładu) dwutomowym przewodniku encyklopedycznym Literatura polska, opracowanym przez Bukowskiego, a wydanym przez PWN w latach 1984-85, w haśle „Kaszuby”.

Bez zbędnego krytycyzmu, ale za to drobiazgowo i w oparciu o źródła, przedstawił przedwojenną działalność A. Labudy i kierowanego przezeń pisma Wiktor Pepliński w książce Prasa pomorska w Drugiej Rzeczypospolitej 1920-1939. System funkcjonowania i oblicze społeczno-polityczne prasy polskiej, opublikowanej przez Wydawnictwo Morskie w Gdańsku pod koniec 1987 r. A dwa lata później Zbigniew Szymański w „Zapiskach Historycznych” opracował dzieje przedwojennej „Zrzeszë Kaszëbsczi”. Zaś już po uroczystości w Tłuczewie o Labudzie w miesięczniku „Pomerania” pisał Stanisław Janke. Osoba pisarza i rocznica jego śmierci znalazły spory rezonans, zwłaszcza w prasie lokalnej i kaszubskiej. W 1992 r. W. Pepliński trzykrotnie pisał w „Pomeranii” o przed- i powojennej „Zrzeszë”, cytując przy tym wiele oryginalnych materiałów i dokumentów. Warto wspomnieć, że w tym samym roku w lutym znany wejherowski działacz kaszubski i twórca-fotograf Edmund Kamiński reaktywował w Wejherowie tytuł „Zrzesz Kaszëbskô” i redagował go - z wieloma trudnościami, w tym dystrybucyjnymi, przy braku stałego grona redakcyjnego oraz wyraźnego profilu - przez prawie 2 lata. Ukazało się 6 numerów, w których wiele pisano o dawnej „Zrzeszë”, przedrukowano sporo materiałów archiwalnych, nawiązano też do niektórych rubryk i tytułów, np. Kąsk do smiechu. W czerwcu 1993 r. wyszedł ostatni numer tej edycji pisma, zamkniętej decyzją władz Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

O Labudzie pisał też Jerzy Samp, autor poświęconego mu hasła w Słowniku biograficznym Pomorza Nadwiślańskiego pod red. Zbigniewa Nowaka, które otwiera tom 3 (Gdańsk 1997). Zaś zwłaszcza przeglądając roczniki „Pomeranii” z lat 90-tych, często i regularnie natrafiamy na wzmianki związane z A. Labudą i pamięcią o nim. Również w ostatnich latach powracają one na łamy pisma. M.in. w 2000 r. drukowało ono fragmenty Reknicy i wiersz Ojcze nasz, a w 2002 r., w setną rocznicę urodzin Labudy, St. Janke opublikował w „Pomeranii” jego uaktualniony życiorys, opatrzony mało znanymi zdjęciami. W 2005 r. w „Pomeranii” w dwóch artykułach Dariusz Szymikowski opisał dzieje „Zrzeszë Kaszëbsczi”. Pismo pisze także o literackiej, kabaretowej, a ostatnio też edukacyjnej działalności córek Wielkiego Kaszuby. O Labudzie pisały też „Norda”, „Odroda”, „Vzénjik. Głodnjicko Klëka” i „Tatczëzna”, a jego twórczość przypomniały m.in. „Gazeta Nadmorska” i „Gdinskô Klëka”.

W połowie lat 90-tych przygotowano pierwszą biografię pisarza, która nadal pozostaje najobszerniejszą prezentacją jego życia i dzieła. Książkę Guczow Mack czyli Aleksander Labuda (1902-1981). Monografia bio-bibliograficzna napisał Edmund Kamiński. Zamieścił w niej szkic biografii, zdjęcia, reprodukcje i swe wspomnienia o Labudzie, parę jego felietonów, artykułów i wierszy, a przede wszystkim katalog twórczości Aleksandra Labudy i bibliografię prac o pisarzu oraz jego kręgu. I to ten materiał jest najcenniejszą częścią pracy E. Kamińskiego; pełny życiorys Labudy wciąż czeka na napisanie, co przyznaje i sam autor wspomnianej książki zapowiadając w niej pogłębianie tematu. Książkę sfinansował Urząd Gminy Wejherowo, a wydała Oficyna Czec. Wydrukowano 600 egzemplarzy.

Ta nieoceniona (choć niedoskonała) monografia Guczowego Macka powstała w związku z nadaniem Bibliotece Publicznej Gminy Wejherowo, wówczas w Gościcinie, imienia Aleksandra Labudy. Inicjatywę zapoczątkowała dyrektor BPGW, obchodzącej wtedy 35-lecie istnienia, p. Janina Borchmann i po prawie rocznych staraniach doprowadziła ją do szczęśliwego końca. 21 października 1995 r., w obecności m.in. wójta gminy Wejherowo Dariusza Rytczaka i Jadwigi Labuddowej, wdowy po pisarzu, oraz jego córek, odbyła się ta uroczystość. Dostojni goście przecięli wstęgę opasującą portret A. Labudy, który specjalnie na tę okazję wykonał Piotr Józefowicz z ASP Gdańsk na podstawie znanej fotografii autorstwa E. Kamińskiego. Ks. Stanisław Bach poświęcił obraz, który zawisł na zaszczytnym miejscu w lokalu biblioteki przy ul. Drzewiarza 3 w Gościcinie. W grudniu 2003 r. BPGW przeniosła się do nowego lokalu w budynku Samorządowego Gimnazjum przy ul. Leśnej 35 w Bolszewie, w którym Aleksander Labuda również znalazł się na widocznym miejscu. (Dodajmy, że Bolszewo pojawia się w jego dowcipnym felietonie Diôbelnô kontrola.)

Pamięć o nim kultywowana jest w bibliotece jego imienia od początku - odbywają się wystawy, lekcje biblioteczne i konkursy wiedzy o patronie, spotkania kaszubskie, inscenizacje, prelekcje i odczyty, wydawana jest jego twórczość. Przy organizacji imprez poświęconych Labudzie współpracują z BPGW instytucje gminy Wejherowo, oddział ZK-P w Gościcinie, Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie i rodzina patrona. Pierwsze uroczystości rocznicowe odbyły się już w 1996 r., uczestniczyli w nich członkowie najbliższej rodziny A. Labudy, działacze kaszubscy i przedstawiciele władz, promowano też tom wierszy Labudy pt. Kaszëbsczim jesmë lëda, wydany w opracowaniu St. Jankego (i z pomocą Jerzego Stachurskiego) przez gdyńskie wydawnictwo „Szos” i zawierający 36 wierszy. W dwóch rzutach wydrukowano 800 egzemplarzy. Tytuł, dziś sławny, a początkowo bardzo kontrowersyjny, zaproponowany przez Eugeniusza Pryczkowskiego, wkrótce niezwykle się spopularyzował na Kaszubach.

Kolejne obchody w BPGW miały miejsce w 2000 r. Potem organizowano np. konkursy na ekslibris biblioteki, a w 2005 r., w 45-lecie biblioteki, wydano okolicznościowy folder, w którym zawarto m.in. krótki życiorys patrona (oparty na książce E. Kamińskiego), jego Marsz Zrzeszińców i materiały ikonograficzne, w tym zdjęcia z uroczystości nadania imienia. Bogata, ponad 10-letnia działalność pod „patronatem” Labudy i sukcesy bolszewskiej biblioteki, szeroko opisywane w prasie, nie tylko lokalnej, rozsławiają również imię pisarza.

Od ponad 10 lat imię Labudy nosi ulica w Szemudzie, a od 20 czerwca 1998 r. - nowa szkoła w Strzepczu, obecnie Samorządowa Szkoła Podstawowa. (Imprezę i postać Labudy omówiono wtedy w prasie, m.in. Jan Antonowicz przypomniał konflikt z Bukowskim.) Imię patrona od początku widnieje tam na pięknej kamiennej tablicy przy wejściu. Placówka posiada izbę pamięci A. Labudy, a przed budynkiem szkoły znajduje się kamienna figura „Aleksa”, wykonana przez jego syna Wartysława. 16 października 2000 r. uroczyście odsłoniła ją Jaromira Labudda. Warto też wiedzieć, że niemal imiennikiem pisarza jest prof. Aleksander Wit Labuda (ur. 1944), syn historyka, prof. Gerarda Labudy, romanista i literaturoznawca, obecnie dyrektor Instytutu Filologii Romańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest to jednak zbieżność nazwisk, gdyż profesor A. Labuda, jako pierwszy potomek męski, otrzymał imię po swym dziadku, Aleksandrze Wielopolskim. Ale i profesor Gerard Labuda wiele pisał o Aleksandrze Labudzie, ostatnio w książce Kaszubi i ich dzieje (Gdańsk 1996).

Mimo upływu czasu różnorodna twórczość „naszego” Aleksandra Labudy nie odchodzi bez śladu w przeszłość. M.in. w 1992 r. teksty twórcy Guczowego Macka znalazły się w antologii Ptak za uszami. Humor i satyra Kaszubów, ułożonej przez St. Jankego, a wydanej przez firmę „Graf” z Gdańska. Kaszubski poeta i pisarz Jan Zbrzyca (Stanisław Pestka) poświęcił książce Kaszëbsczim jesmë lëda swój esej-recenzję w „Pomeranii” na początku 1997 r. Tytuł książki dał też w tym samym roku hasło festynowi kaszubskiemu w Gościcinie, gdzie nie zabrakło humoresek autora festynowego motta. Ta sama myśl Labudy znalazła się też na sztandarze oddziału ZK-P w Lipnicy, ufundowanym w listopadzie 2000 r., oraz w tytule monografii Elżbiety Bugajny Kaszëbsczim jesmë lëda. 25 lat oddziału ZK-P w Somoninie, wydanej w 2004 r. Wejherowski oddział ZK-P wystąpił pod tym hasłem na X Zjeździe Kaszubów w Gdańsku w 2008 r. Polską jego wersję wykorzystał Kazimierz Ostrowski, autor historii chojnickiego oddziału ZK-P, która ukazała się na początku 2007 r. jako Kaszubskim jesteśmy ludem. Pół wieku Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego w Chojnicach.

Wiersz Naj zéw, z którego pochodzi wspomniana myśl A. Labudy, stał się jednym z najpopularniejszych jego utworów z chwilą publikacji podręcznika do nauki j. kaszubskiego pt. Kaszëbsczé abecadło. Twój pierszi elemeńtôrz, który napisali Witold Bobrowski i Katarzyna Kwiatkowska. Zamieszczono go jako motto tej wydanej w Gdańsku w 2000 roku książki, którą wznowiono też w roku 2002. Rok później ci sami autorzy napisali słownik Twój pierszi słowôrz. Słowôrz kaszëbsko-polsczi, które z kolei otwiera Naje motto Labudy: „Chto dzys nie chce mowë ojców tczëc / Muszi witro słëgą cëzëch bëc.” Natomiast Jaromira Labudda, córka Aleksandra, na motto swego podręcznika dla kl. IV-VI Zôrno mowë, wydanego pod koniec 2007 r. przez ZK-P, wybrała ponownie Naj zéw. W książce znalazło się wiele wierszy kaszubskich, wśród nich cztery utwory A. Labudy: Orzech, Rok stari, Dëguse i Łżëkwiat. Również w 2007 r. utwory A. Labudy stały się jedną z podstaw podręcznika j. kaszubskiego dla dorosłych autorstwa Danuty Pioch. Otwiera go Żewot Macka. W przygotowaniu znajduje się podręcznik J. Labuddy dla klas gimnazjalnych.

Z kolei w 2000 r. E. Pryczkowski i D. Szymikowski uwzględnili przykłady Labudowego humoru w zbiorze Bëlny szport wiele wôrt. Kaszëbsczé wice, który wydała gdańska firma „Rost”. Zaś w 2004 r. Roman Drzeżdżon i Grzegorz Schramke włączyli 12 jego wierszy, w tym Cąg roku, do zbioru Dzëczé gasë. Antologiô kaszëbsczi poezji. Pisownię wierszy uwspółcześniono, dodano krótki życiorys Labudy po kaszubsku (autor: R. Drzeżdżon), a całość ukazała się nakładem wydawnictwa Region z Gdyni. Cztery utwory i kaszubski życiorys Labudy zawiera zbiór Mësla dzecka. Antologiô kaszëbsczich wiérztów dlô dzôtków i młodzëznë z 2001 r. (wyd. „Rost” Banino). Do kilku wierszy tego Wielkiego Kaszuby stworzono też w ostatnich latach muzykę. Zaś w 1997 r. w Wejherowie wznowiono śpiewnik Jana Trepczyka w poszerzonej wersji pt. Lecë choranko. Pieśni kaszubskie. Zawiera on 9 utworów do słów Labudy, w tym Spiéwę Wendów i Kępno, których nie było w jego śpiewniku z 1935 r. Wydawnictwo przygotowała Witosława Frankowska. Jego część pojawiła się też dwa lata wcześniej na kasecie.

Z innej strony zacytowano Aleksandra Labudę na I Festiwalu Humoru kaszubskiego „Kąsk do smjéchu”, który odbył się 25 czerwca 2006 r. w Dobrzewinie-Karczemkach w Gminie Szemud, która imprezę współorganizowała. Festiwale były kontynuowane w kolejnych latach, pod tym samym szyldem. Zaś w marcu tego roku jego wiersze religijne przestawiono na poetyckim spotkaniu wielkopostnym w Gdańsku Osowej. Wystąpiła wtedy Ida Czaja, a biuletyn parafii Św. Polikarpa pt. „Paroikia” opublikował kilka wierszy Labudy i kaszubski esej o nim autorstwa St. Jankego.

Ostatnio jednym z ważniejszych wydarzeń związanych z osobą A. Labudy była publikacja jego wierszowanej kaszubskiej parafrazy Nowego Testamentu, którą pisarz stworzył pod koniec życia i zatytułował Ewanielskô spiéwa. Na tę książkę długo czekano - na początku 2000 r. zapowiadał ją w „Pomeranii” St. Janke. Z pomocą Gminy Wejherowo wydano najpierw łącznie dwie części nakładem „Rostu” w 2002 r. (1000 egz.), a trzecią część opublikował wejherowski ACTEN w 2005 r. w serii Biblioteczka Gminy Wejherowo (300 egz.). W przygotowaniu tych wydawnictw uczestniczyły Biblioteka Publiczna Gm. Wejherowo (mijało wtedy 10 lat od nadania jej imienia A. Labudy) i córki jej patrona: Bogusława, Jaromira i Miłosława Labuddówne. Warto dodać, że w 2004 r. na planie Bolszewa pojawiła się również ulica Aleksandra Labudy - mało jeszcze zagospodarowana, ale usytuowana dokładnie naprzeciw budynku Samorządowego Gimnazjum w Bolszewie, a więc również i Biblioteki Publicznej Gminy Wejherowo im. A. Labudy, która ma tam właśnie swą siedzibę.

Jadwiga Labuddowa zmarła 19 czerwca 1997 r. i spoczęła obok męża na cmentarzu w Strzepczu. (Na jej grobie też czytamy: Labuda.) Odtąd siostry Labudda stanowią najważniejszy żywy pomost między osobą ich ojca a naszymi czasami. Uczestniczą, niekiedy bardzo czynnie, we wszystkich wydarzeniach związanych z A. Labudą. Jaromira Labudda kontynuuje też twórczość poetycką w rodzinie Labudów/Labuddów. Napisała m.in. cykl Cządë roku - własną wersję „pór roku”, które po kaszubsku opiewał niegdyś jej ojciec. Zaś już ponad 30 lat temu trzy siostry założyły kaszubski kabaret „Labud” i wciąż niezmordowanie pracują nad własną karierą i sławą, przygotowują też tom osobistych wspomnień o ojcu.

Bardzo ciekawy i swoisty hołd Labudzie oddał Augustyn Klemens Hirsz (1922-1993), nauczyciel i felietonista z Kartuz, który uznał się za jego następcę, przyjął pseudonim Posobnik Guczowégo Macka i tak od 1991 r. podpisywał swe przemyślenia na łamach „Gazety Kartuskiej”. Jego Felietónë Posobnika Guczowégo Macka wyszły na początku 1998 r. nakładem kartuskiego oddziału ZK-P i wydawnictwa „Szos” - zebrało się ich ok. 70. Ten sam autor napisał również dwie prace naukowe o przedwojennej działalności A. Labudy. Z kolei w 1993 r. D. Szymikowski obronił na KUL-u pracę magisterską „Zrzesz Kaszëbskô” w latach 1933-1939 (promotor: prof. Ryszard Bender). Pod koniec lat 90-tych w Zakładzie Języka Polskiego na Uniwersytecie Gdańskim zainicjowano badania nad językiem zrzeszińców, w tym Labudy. Język jego felietonów był tematem pracy magisterskiej Iwony Mejer-Makurat, polonistki z Kościerzyny. Dwie prace o Aleksandrze Labudzie, licencjacką na WSP w Słupsku (1998) i magisterską w Bydgoszczy (2000), napisała Danuta Milewczyk z Lęborka, nauczycielka j. polskiego w Strzebielinie. Zaś dr Janusz Kutta, dyrektor Archiwum Państwowego w Bydgoszczy, swą rozprawę habilitacyjną poświęcił tematowi Druga Rzeczpospolita i Kaszubi 1920-1939. Postać, poglądy i działalność Labudy, nakreślone dokładnie i wielostronnie, obficie przewijają się przez ponad połowę tej 500-stronicowej pracy. Wydała ją firma „Pozkal” z Bydgoszczy na początku 2003 r. A trzy lata później, w 25-tą rocznicę śmierci pisarza, poświęcono mu sesję naukową zorganizowaną w MPiMK-P w Wejherowie, również omówioną w „Pomeranii”. Równocześnie Zarząd Główny Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, a osobiście prezes ZK-P Artur Jabłoński, na specjalnej sesji wyjazdowej w Strzepczu, miejscu bliskim pisarzowi, oficjalnie zrehabilitował Labudę jako członka Zrzeszenia.

Drobnych i większych prac, w których spotykamy nazwisko Labudy i wzmianki o jego działalności, ukazało się ostatnio wiele i trudno je wszystkie wymienić. Praktycznie każda książka o Kaszubach wspomina twórcę Guczowego Macka. Wymieńmy spośród nich dwa wydania Nowego bedekera kaszubskiego (wyd. Polnord-Oskar, Gdańsk 1997, 2002) autorstwa Tadeusza Bolduana, który zamieszcza życiorys Labudy oraz informacje o zrzeszińcach, a także jego książkę Nie dali się złamać. Spojrzenie na ruch kaszubski 1939-1995, wydaną pod koniec 1996 r. przez W. Kiedrowskiego i jego Oficynę Czec z Gdańska. Tam znajdziemy niektóre szczegóły „afery” z lat 1960-61. W zbiorowej pracy z 1999 r. pt. Historia, geografia, język i piśmiennictwo Kaszubów, wydrukowanej przez wydawnictwo M. Rożak z Gdańska, o Labudzie pisze J. Treder. Kilka wzmianek o pracy leksykograficznej Labudy podaje zbiór esejów wydany w 2001 r. przez Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Opolskiego pod red. E. Brezy pt. Najnowsze dzieje języków słowiańskich. Kaszubszczyzna - Kaszëbizna. Bez Labudy nie mogła się obejść praca Józefa Borzyszkowskiego Aleksander Majkowski (1876-1938). Biografia historyczna (Gdańsk-Wejherowo 2002). Zaś tylko w ciągu 2006 roku sylwetkę pisarza zamieściły m.in. Kalendarium Kaszubsko-Pomorskie Feliksa Sikory oraz książka Zbigniewa Klotzkego Kębłowo. Wieś i parafia, która opisuje mało znany fragment życiorysu Labudy - pracę w Zelewie k. Kębłowa, opierając się w tym na jego rękopiśmiennych kaszubskich wspominkach. O Labudzie, głównie w kontekście sprawy „zrzeszińców”, czytamy też w obszernej pracy Zjednoczeni w idei. Pięćdziesiąt lat działalności Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego (1956-2006) Cezarego Obrachta-Prondzyńskiego, wydanej przez Zrzeszenie. Krótkie wzmianki o pisarzu znalazły się w opublikowanym po niemiecku przez Region przewodniku Kaschubei und Östliches Hinterpommern autorstwa Jarosława Ellwarta. Ogólne omówienie postaci i działalności Labudy oraz zrzeszińców - z perspektywy początku lat 60-tych - znajdziemy też we wznowionej przez Oficynę Czec pracy Lecha Bądkowskiego pt. Zarys historii literatury kaszubskiej. M.in. o Labudzie mówiono na przełomie marca i kwietnia 2006 r. na konferencji Klubu Młodych „Pomorania” w Starbieninie. Materiały z niej ukazały się rok później w wydawnictwie ZK-P "„Remusowa Kara 2006”, które w artykule Wojciecha Konkela „W kręgu Zrzeszyńców i Klëki” podaje podstawowe informacje o pisarzu i zrzeszińcach. W kwietniu 2007 r. na konferencji naukowej w Gdyni, współorganizowanej przez Instytut Pamięci Narodowej referat Aleksander Labuda w świetle akt bezpieki wygłosił D. Szymikowski. Pod koniec sierpnia ukazał się on w zbiorze Kaszubi w PRL, wydanym przez ZK-P. Zdjęcie Labudy trafiło tu na okładkę. (W innym tekście z tej książki Alicja Paczoska-Hauke wspomina też pisarza i powtarza informację o podpisaniu przez niego volkslisty.) Książkę, z wydatnym uwzględnieniem osoby A. Labudy, pozytywnie zrecenzował w „Dzienniku Bałtyckim” T. Skutnik.

Materiały internetowe dość bogato opisują życie i twórczość A. Labudy. Obszerny życiorys zamieszczają m.in. strona BPGW Bolszewo (www.bpgw.org.pl) oraz Wikipedia, ta druga również po kaszubsku. Strona www.naszekaszuby.pl podaje życiorys ograniczony właściwie do lat przedwojennych i oparty na wspomnieniach Labudy z książki J. Drzeżdżona. Krótki, kaszubski biogram pisarza znajdziemy na www.czetnica.org, podobny, ale po polsku, podaje strona www.kaszubi.com, dodając jeszcze drobne teksty Labudy. Zaś www.rastko.net skopiowało kaszubski życiorys z książki Dzëczé gasë, dodało też jego tłumaczenie na angielski, niestety z błędami.

W październiku 2007 r. ukazał się zbiór artykułów Wokół Aleksandra Labudy, w całości poświęcony twórcy Guczowego Macka. Znalazły się w nim m.in. dwa referaty z wejherowskiej konferencji w 25. rocznicę śmierci pisarza (autorzy: J. Treder i D. Szymikowski), artykuł o humorze w felietonach Labudy (I. Makurat), jego uaktualniony życiorys i wiele barwnych zdjęć. Książkę wydała BPGW Bolszewo, a sfinansował Urząd Gminy Wejherowo. Firma ACTEN wydrukowała 400 egzemplarzy tej pracy. Jej promocja odbyła się 20 października 2007 r. w Gościcinie, imprezę wspomogły tamtejszy oddział ZK-P i Gmina Linia. Referat o mitologii kaszubskiej w ujęciu A. Labudy wygłosił wtedy J. Samp. Całe spotkanie szeroko zapowiadano w prasie, a opisały je m.in. „Pomerania”, „Panorama Powiatu Wejherowskiego” i „Dziennik Bałtycki”. Zaś dokładne omówienie książki, imprezy i postaci Aleksandra Labudy zamieszcza strona internetowa bolszewskiej biblioteki.

W listopadzie 2007 r. zorganizowano w Bytowie konferencję naukową na temat Zrzeszenia Regionalnego Kaszubów. Referat ogólny wygłosił Józef Borzyszkowski, a o poezjach Aleksandra Labudy mówiła Adela Kuik-Kalinowska z Pomorskiej Akademii Pedagogicznej. Zauważyła w nich połączenie motywów przyrodniczych i lokalnych z szerszą perspektywą społeczno-polityczną, umieściła też Labudę w nurcie romantycznym, wywodzącym się z Mickiewicza. Całą konferencję omówił na łamach „Dziennika Bytowskiego” Leszek Literski, a materiały z niej mają ukazać się drukiem w 2008 r. W połowie grudnia w wejherowskim muzeum mówiono o Labudzie i zrzeszińcach na ”Spotkaniu piszących po kaszubsku 2007”. Właśnie po kaszubsku zaprezentowano wybrane punkty życiorysu A. Labudy (I. Makurat) oraz przedwojenną myśl kręgu „Zrzeszë Kaszëbsczi” (D. Szymikowski). Spotkanie zapowiadała lokalna prasa, a omówiły je m.in. „Express Powiatu Wejherowskiego” i „Panorama Powiatu Wejherowskiego”. Pod koniec stycznia 2008 r. referaty ze spotkania oraz tekst E. Kamińskiego o Janie Trepczyku wydało wejherowskie muzeum w książeczce Feliks Marszałkowski i inni Zrzeszińcy a rozwój języka oraz literatury kaszubskiej. Firma „Acten” z Wejherowa wydrukowała 400 sztuk broszury. Również tu na okładkę trafiło (kolorowe!) zdjęcie Labudy, tym razem w towarzystwie Trepczyka i Marszałkowskiego.

Pod koniec 2007 r. Rada Języka Kaszubskiego opublikowała swój pierwszy Biuletyn, i to w dwóch wersjach: polskiej i kaszubskiej. Znalazło się w nim kilka uwag o leksykograficznej pracy Aleksandra Labudy oraz poglądach nt. języka i pisowni kaszubskiej. Zaś już w 2006 r. Eugeniusz Gołąbek opublikował (po kaszubsku) uwagi porównawcze o słownikach Labudy, Trepczyka i swoim. Tekst ten znalazł się w VIII tomie serii Acta Cassubiana wydawanej przez Instytut Kaszubski.

W roku 2008 środowisko kaszubskie czci osobę Aleksandra Majkowskiego, ale przy okazji często wspomina także Labudę. 29 lutego w Bolszewie odbył się połączony wieczór ich pamięci. Wziął w nim udział prof. Jerzy Samp, wystąpił kabaret „Labud”, zaprezentowano też tomik tłumaczeń felietonów A. Labudy na angielski pt. Guczov Mack (finally) Speaks. Można go otrzymać za pośrednictwem biblioteki w Bolszewie. Spotkanie odnotowała "Pomerania". Natomiast 5 maja uczczono w Bolszewie 75. rocznicę ukazania się pierwszego numeru „Zrzeszy Kaszëbskiej”. Referat „Zrzeszińcy - kaszubska grupa literacko-ideowa” wygłosił St. Janke. Wcześniej tego dnia odsłonięto tablicę na ulicy A. Labudy, naprzeciw gimnazjum, w którego budynku znajduje się biblioteka imienia pisarza. Spotkanie połączono m.in. z Dniem Bibliotekarza; zgromadziło ono spore grono uczestników, zostało też odnotowane przez media prasowe i elektroniczne. A we wrześniu 2008 r. wejherowskie muzeum obchodziło swe 40-lecie. Trzy ocalałe zeszyty z powiastkami Labudy przekazał mu w darze Wojciech Kiedrowski, wydawca książeczek.

Najnowszą publikacją związaną z Aleksandrem Labudą jest zbiór jego szkiców na temat kaszubskich wierzeń „Bogowie i dëchë naj przodków (przëłożënk do kaszëbsczi mitologii)”, odtworzony z jego maszynopisów przechowywanych w wejherowskim muzeum, zredagowany przez córki pisarza i wydrukowany na początku grudnia 2008 r. Wydała go nasza biblioteka w serii „Biblioteczka Gminy Wejherowo”, sfinansował Urząd Gminy Wejherowo, a drukowało Wydawnictwo ACTEN z Wejherowa. Nakład wyniósł 300 egzemplarzy.

Niewydanych rękopisów Aleksandra Labudy pozostało jeszcze wiele. Część posiada Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie, część znajduje się w rękach rodziny, a także osób prywatnych, w tym E. Kamińskiego. Nieznane pozostają np. listy od i do Labudy. Dodatkowo utwory pisarza krążą i są przedrukowywane w odmiennych wersjach i pisowniach, takoż różnią się one tytułami. Sporo podstawowych kwestii życiorysu i twórczości Wielkiego Kaszuby pozostaje niejasnych. Problemem jest nawet pisownia nazwisk: autora i jego najpopularniejszego bohatera. Funkcjonują dwa miejsca urodzin Labudy (Mirachowo i Strysza Buda - ta druga u J. Tredera i St. Jankego), dwa miejsca śmierci (Wejherowo i Tłuczewo - drugie u T. Lipskiego) i trzy jej daty (21, 23 i 24 października 1981 r. - pierwsza u T. Bolduana, druga u J. Drzeżdżona). Niemal białą plamą jest okres wojny oraz niektóre późniejsze fragmenty biografii Labudy, np. spięcia w ZK(P) i ponowne przywrócenie go do łask w latach 70-tych. Nieodparcie nasuwa się myśl, że potrzebna jest możliwie pełna praca biograficzno-krytycznoliteracka o Aleksandrze Labudzie, źródłowe wydanie jego utworów i zebranie istniejących dokumentów, artykułów i publikacji. Smutnym pendant do tego tematu jest nieobecność Labudy w najnowszej, 30-tomowej Wielkiej Encyklopedii PWN, wydawanej w latach 2001-05.

Jednakowoż można być pewnym, że praca taka powstanie i pamięć o tym działaczu i twórcy przetrwa jeszcze dziesiątki lat. Jest ona bowiem żywa i nie ogranicza się do obchodów zwyczajowych okrągłych rocznic. A nie można tego powiedzieć o każdym kaszubskim, i nie tylko kaszubskim, działaczu z bliższej czy dalszej przeszłości.


Ostatnia aktualizacja: 7.12.2008 r.
Opr. Sławomir Cholcha. Wykorzystano materiały i informacje, które udostępnili m.in. Edmund Kamiński, Roman Klinkosz, Grzegorz Kurkiewicz, Bogusława Labudda, Eugeniusz Pryczkowski i Dariusz Szymikowski.
© 2006 GBP Bolszewo | webmaster | RSS
Ilość osób na stronie: 73. Czas ładowania: 0.09321